29 marca, 2014



Dzisiejszy temat to regulacja zawieszenia, a dokładniej to przywrócenie fabrycznych ustawień. Bez zbędnego pisania przejdę do konkretów.

Przywracanie standardowych ustawień zawieszenia przedniego.

Napięcie wstępne sprężyny:

Napięcie wstępne sprężyn przedniego widelca reguluje się za pomocą  klucza 14mm obracając regulatorem aż do zrównania się trzeciego rowka z powierzchnią zatyczki teleskopu.


Regulacja siły tłumienia przy odbiciu:

Za pomocą śrubokręta płaskiego dokręcamy w prawo do oporu regulatory na górze amortyzatorów, następnie wykręcamy o jeden pełny obrót.


 Regulacja siły tłumienia przy dobiciu:

Za pomocą śrubokręta płaskiego dokręcamy regulatory znajdujące się na dole lag w prawo do oporu, a następnie wykręcamy o jeden pełny obrót.



 Przywracanie standardowych ustawień zawieszenia tylnego:

Wstępne napięcie sprężyny amortyzatora.

Amortyzator ma 7 położeń regulacji ustawienia twardości dla różnych warunków jazdy. Regulacja odbywa się za pomocą klucza hakowego.

Pozycja 1 odpowiada małemu obciążeniu motocykla i równym nawierzchnią, pozycja 2 to ustawienie standardowe, pozycje 3 do 7 odpowiednio zwiększają napięcie wstępne sprężyny dla większych obciążeń.

W moim przypadku ustawione jest na 3.

Siła dobicia:

Zbiornik z gazem. Regulacja za pomocą śrubokręta płaskiego, regulator wkręcić do oporu a następnie wykręcić o jeden pełny obrót.





Informacje zaczerpnięte z instrukcji obsługi.

05 marca, 2014



Dzisiaj króciutko.
W poprzednim poście na temat demontażu wahacza pisałem, że podczas przeglądu łożysk wyszła pewna niespodzianka. W łożysku w mocowaniu tylnego amortyzatora od wieków nie było smaru i uszkodzeniu uległo nie tylko uszczelnienie i łożysko, ale także sworzeń.



 W sumie nic wielkiego. Części dostępne u dealera Hondy bez problemu ale po raz kolejny rozchodzi się o ceny. Nie chodzi mi o to, że nie stać mnie na zakup części zamienny u dealera, po prostu nie lubię przepłacać jak są inne opcje.

W sumie są 3 opcje.

Opcja nr.1
Zakup potrzebnych części u dealera.
1 - 91262-KV3-831  16zł* netto x 2szt
2 - 91072-KT7-003   59zł* netto
3 -52463-MAL-G00  24zł* netto 
Ceny dealera w Krakowie. 
Całość ok 122zł brutto.

Opcja nr. 2
Zakup całego zestawu naprawczego w Larssonie. (www.larsson.pl)
Cena 84,80zł + ok.18zł za ewentualne koszty wysyłki.

Opcja nr 3.
Kupno samego sworznia (na rys. 3) u dealera Hondy i zakup łożyska wraz z uszczelniaczami w okolicznym sklepie z tego typu asortymentem.

Ja właśnie wybrałem 3 opcje bo dla mnie była najkorzystniejsza. 
Skompletowanie zestawu naprawczego na japońskim łożysku widocznego na zdjęciu kosztowało mnie 69,50zł.



 Uszczelniacze widoczne na zdjęciu mają wymiar 27x24x4 oryginalnie montowane są 27x24x5. Niestety takich nie było, ale z powodzeniem można zastosować nawet 27x24x7 o czym niestety dowiedziałem się po fakcie. Nie przyszło mi do głowy żeby zmierzyć tylko zasugerowałem się Hondowskim wykazem części. Grunt, że pasuje i uszczelnia.

Miało być krótko wiec kończę.




23 lutego, 2014



Dzisiaj zajmę się demontażem wahacza i smarowaniem łożysk.

Wielu użytkowników motocykla zapomina o okresowym przeglądzie łożysk wahacza, a jest to tak samo ważne jak np okresowa wymiana oleju w silniku. Instrukcja zaleca przegląd wahacza co 12000km,
Nie wiem czy ktoś kiedykolwiek zaglądał do łożysk wahacza w mojej cbr'ce, niby wahacz pracuje dobrze, ale coś nie do końca grało... rdzawy nalot pod mocowaniem amortyzatora. Gdzieś coś musiało zardzewieć, ale to okaże się po demontażu wahacza i odkręceniu amortyzatora.


Demontaż wahacza krok po kroku

Zaczynamy od odkręcenia osłony łańcucha w moim przypadku jest on zintegrowany z tylnym błotnikiem oraz mocowań przewodu hamulcowego.


Odkręcamy nakrętkę i wybijamy delikatnie oś koła. Od razu mamy zdemontowany w całości tylny zacisk, wystarczy go tylko podwiesić, żeby nie wisiał na przewodzie hamulcowym.


Za pomocą klucza nasadowego 27mm odkręcamy nakrętkę i wyciągamy podkładkę osi wahacza (na rys. 5, 4) i teraz cała oś (na rys. 3) powinna wyjść bez większego problemu.

 


Teraz trzeba zrobić specjalny klucz dzięki któremu odkręcimy nakrętki (na rys. 1) blokujące śruby regulacyjne osi wahacza. W ASO Honda na pewno jest dostępny taki klucz za miliony złotych ;-) A wystarczy klucz nasadowy 30mm, szlifierka kątową z tarczą do cięcia i mamy gotowy specjalistyczny klucz.



Teraz jeszcze wystarczy popuścić imbusem 21mm śruby regulacyjne osi wahacza i mamy prawie wyjęty wahacz. Tu znowu problem bo nie miałem takiego dużego imbusa i musiałem kombinować. Na szczęście znalazłem prawie idealny klucz rurkowy który wystarczyło lekko potraktować szlifierką kątową.

Jeszcze tylko odkręcić śruby mocowania amortyzatora i mamy już wyciągnięty wahacz.

 


Po odkręceniu.

Spodziewałem się że łożyska wahacza będą suche jak pieprz, a tu niespodzianka jakiś tam smar był, ale oczywiście w śladowych ilościach. Obyło się bez wymiany łożysk i uszczelniaczy wahacza. Łożyska tylko przesmarowałem i obróciłem je palcem kilkakrotnie, żeby smar dostał się w zakamarki.




Przy okazji warto wykręcić przegub - mocowanie amortyzatora i tam też przesmarować łożyska.


Najgorzej było z dolnym łożyskiem w amortyzatorze. Nie dało się wyciągnąć sworznia, trzeba było go wycisnąć na siłę (sworzeń ten powinien obracać się bez oporów). Tam to smaru chyba wieki nie było i łożysko szlag trafił uszkadzając przy tym sworzeń. Już wiadomo skąd był wyciek rdzy.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda w porządku, Oczywiście sworzeń ani nie drgnie.
Po wyciśnięciu sworznia ukazał się sprawca rdzawego nalotu na wahaczu.
Pozostałości po łożysku igiełkowym i duża ilość rdzy (reszta siedzi jeszcze w amortyzatorze)
 Zatarty sworzeń. Nie miał prawa się obrócić.

Teraz zostaje tylko wybrać się do Dealera HONDA po nowy sworzeń, oraz do okolicznej hurtowni po łożysko i uszczelniacze (dużo niższa cena). 

Pozostałości łożyska  trzeba wydłubać z amortyzatora, wszystko wyczyścić, wprasować nowe łożysko do amortyzatora, nasmarować, uszczelnić nowymi uszczelniaczami i wszystko poskładać w całość. Niestety nie mam zdjęć ze składania ponieważ jeszcze nie kupiłem nowych części i wszystko jest w rozsypce ;)

Korzystając z okazji można także jeżeli są ślady rdzy jak u mnie na stopce centralnej wszystko odkręcić wyczyścić, pomalować i przesmarować . Nie zaszkodzi także wymycie łańcucha w nafcie oraz jego smarowanie. Na tym dzisiaj kończę post ;)


28 stycznia, 2014



W dniu 28.01. mija pierwszy rok od powstania bloga. Rok bardzo spokojny, nie opisałem się za wiele, ale staram się umieszczać posty coś wnoszące, nie piszę na siłę, aby tylko pisać. W miarę możliwości będę umieszczał filmy z udziałem cbry, a także więcej pomocnych postów-poradników.



Podsumowanie pierwszego roku

Łączna liczba wyświetleń: 3195
Najczęściej odwiedzono mnie przez:
kolejność przypadkowa

Oczywiście łączna liczba odwiedzin nie jest imponująca , ale jak to mówią:
 "Nie od razu Hondę zbudowano"
 Mam nadzieje, że ta liczba będzie stale rosła.



12 stycznia, 2014



W dzisiejszym poście opisze jak przerobić licznik angielski na "europejski" jeśli to można tak nazwać. W moim motocyklu był prędkościomierz który pokazywał prędkość w mph (mile na godzinę) oraz ogólny przebieg i dzienny przebieg w milach. Mnie osobiście to bardzo przeszkadzało, bo nie mogłem na pierwszy rzut oka określić prędkości z jaką jadę oraz ocenić przejechanych kilometrów. Najprościej wyłożyć kasę i kupić licznik "europejski" + ewentualna korekta przebiegu, bo raczej ciężko będzie trafić akurat na licznik z takim przebiegiem jak w naszym motocyklu. Ja chciałem zrobić to po mniejszych kosztach. 

Przerobienie prędkościomierza z mph na km

W przypadku prędkościomierza to większego problemu nie ma, bo kupujemy kpl zegar prędkościomierza wyskalowany w km/h np z rozbitka, albo kupujemy i wymieniamy sam cyferblat. Niestety z tego co widzę, to cyferblatów oryginalnych nie ma do kupienia są tylko słabej jakości zamienniki. Ja trafiłem na okazję i kupiłem kpl prędkościomierz z uszkodzonego licznika na portalu aukcyjnym. Po rozkręceniu obudowy licznika wystarczyło odkręcić 2 śrubki trzymające go i mamy prędkościomierz już normalny w km/h. Operacje wymiany samego cyferblatu nie opiszę bo nie robiłem tego.


Przerobienie wyświetlacza przebiegu 


Przy wyświetlaczu będzie trochę więcej roboty ponieważ sama jego wymiana nie przyniesie żadnej zmiany. Wyświetlacz służy tylko do wyświetlania więc nie tutaj trzeba szukać rozwiązania. Przebieg motocykla jak i jego sposób wyświetlania jest zapisane w pamięci eeprom 93c56 EN. Wystarczy tą pamięć skasować i wgrać wsad od "europejskiej" wersji, chyba, że ktoś zna się to pewnie i samemu może przerobić oryginalny wsad. Dla mnie to czarna magia więc znalazłem w sieci wsad od "europejskiego" licznika.

Przed przystąpieniem do działania trzeba skompletować następujące rzeczy:
-programator obsługujący pamięć 93c56 (mój programator korzysta z portu szeregowego COM (RS-232) więc trzeba mieć komputer który ma takie gniazdo)
-program PonyProg2000 (posłuży do zrobienia kopi zapasowej i wgrania nowego wsadu)
-program do korygowania przebiegu (nie jest on konieczny, ale bez tego będziemy mieć przebieg motocykla taki jaki będzie we wsadzie większy lub mniejszy, za pomocą programu ustawimy przebieg taki jaki był)
-zestaw do lutowania (lutownica kolbowa, cyna z topnikiem, odsysacz cyny)
-sprawna ręka ;)

Do dzieła !

Obracamy licznik i odkręcamy od spodu 9 śrubek.


Rozpoławiamy obudowę i wyciągamy ze środka kpl płytkę drukowaną.


I pod obrotomierzem widzimy element który nas interesuje. 93c56 EN.



Obracamy płytkę na druga stronę uważając na wskazówki prędkościomierza, obrotomierza i temperatury. Lutownica, odsysacz w dłoń i usuwamy cynę z ośmiu połączeń, aby wyciągnąć pamięć z płytki.



Tutaj mamy pamięć w całej okazałości.



Na tym etapie można sobie przygotować ściągnięty wsad. Za pomocą odpowiedniego programu preparujemy wsad i ustawiamy przebieg zgodny z tym co pokazywał nam wcześniej. Oczywiście nie zapominajmy, ze wcześniejszy przebieg był w milach. Robimy to mnożąc przebieg w milach x ~1.6km.


1 mila drogowa to w przybliżeniu 1.6km
36418 x 1.6 = ~ 58268km
A więc w programie korygujemy wsad na 58268. Program i tak zaokrągli wartość na 58260.


Teraz zajmijmy się pamięcią 93c56.
Podłączamy programator do komputera, pamięć wkładamy do programatora.


Uruchamiamy program PonyProg2000 (wcześniej trzeba program skonfigurować i ustawić pod odpowiednią pamięć) i robimy sobie kopie zapasową jakby cos poszło nie tak.

Command -> Read All


File ->  Save Device File As...



Teraz trzeba pamięć wykasować.
Command -> Erase,  potwierdzamy i gotowe



Teraz pamięć jest wyczyszczona można wgrać wcześniej przygotowany wsad.

File -> Open Device File... i otwieramy katalog w którym mamy zapisany wsad.



Teraz wgrywamy wsad do naszej pamięci:

Command -> Write All , potwierdzamy klikając YES i czekamy aż proces wgrywania zakończy się sukcesem. Klikamy OK i mamy zaprogramowaną pamięć.



Pamięć teraz trzeba z powrotem włożyć i wlutować w to samo miejsce.


Składamy wszystko w całość, skręcamy śrubki i idziemy podłączyć licznik do motocykla. Ukaże się nam "nowy" przebieg, a dzienne przebiegi będą wyzerowane.



Mam nadzieje, że post przyda przy przerabianiu licznika. Wszystkie operacje wykonujecie na własną odpowiedzialność ! Wszystkie zdjęcia i screeny z programów są moją własnością i zabraniam kopiowania bez mojej zgody.