21 kwietnia, 2013



Po długiej zimie wreszcie nadeszła prawdziwa wiosna. Z braku czasu dla mnie sezon motocyklowy zaczął się trochę później. Na drogach już dawno można usłyszeć ryk układów wydechowych motocykli powodujących u mnie gęsią skórkę. Jeśli mowa już o układzie wydechowym tak jak obiecałem film nakręcony. Po zimowaniu i doładowaniu akumulatora motocykl odpalił z delikatnymi problemami. Pierwsza rzeczą po zagrzaniu silnika i pierwszej wiosennej jeździe było do tankowanie motocykla po sam korek świeżutkim paliwkiem i zmiana oleju silnikowego wraz z filtrem oleju.



Filtr oleju HILFO HF303


OLEJ MOTUL 5100 10W40 4L
 


A teraz to co najlepsze. Dźwięk tłumika made by Edhaust. 
Tłumik skrócony o 10cm, komora rozprężająca na wlocie, przelot 47mm. 
Efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania. Trochę wiało, ale słychać co trzeba ;)



 







18 kwietnia, 2013



Oryginalne części zamienne są słusznym wyborem podczas serwisowania motocykla, ponieważ zostały zaprojektowane i opracowanie w tym samym procesie produkcyjnym co motocykl. Części oryginalne zawsze idealnie pasują i są wykonane z najwyższej jakości. Od zawsze wiadomo, że za jakość trzeba płacić i to nie mało. W moim motocyklu zardzewiała i przegniła opaska mocująca tłumik z kolektorem.


Tak wygląda oryginalna opaska po 14 latach użytkowania w UK.





Opaska jak opaska, skręcana dwiema śrubami więc bez specjalnych właściwości, postanowiłem szukać zamiennika który będzie spełniał taka samą rolę. Kupiłem pasujący zamiennik w sklepie motoryzacyjnym. Solidna opaska, która pasuje i spełnia takie samo zadanie jak oryginalna, czyli po prostu mocuje tłumik z kolektorem.

Tani zamiennik



 
 Porównanie oryginalnej opaski i taniego zamiennika



 Zapytacie dlaczego nie kupiłem opaski u dealera ? Do dealera Hondy nie jest mi po drodze to jedno, a po drugie cena. Chciałbym stosować oryginalne części zawsze i wszędzie, ale nie za wszelka cenę. Zamiennik kosztował 1/12 ceny oryginalnej opaski i sklep miałem pod nosem.

Czasem kupno zamiennika wcale nie jest złym wyborem, szczególnie jeżeli chodzi tego typu elementy. Jak nie widać różnicy w działaniu to po co przepłacać ? ;-)








07 marca, 2013



Dziś temat który na dzień dzisiejszy był największym wyzwaniem - rozrząd.

W skrócie o problemie. Podczas przyspieszania przy prędkości obrotowej 5000obr/min coś dzwoniło w silniku, szczególnie podczas schodzenia z obrotów. Nie dość, że mnie to denerwowało, bo słyszę to podczas jazdy to jeszcze mnie to martwiło, bo nie widziałem co to tam w silniku się harnasi ;-) Jak zwykle przeglądem wzdłuż i wszerz fora internetowe i mnie trochę pocieszyli, że jest to bolączka motocykli honda cbr i winowajcą najprawdopodobniej będzie rozrząd, a dokładnie napinacz łańcucha rozrządu.

Po konsultacji z Piotrem Dudkiem (mechanik motocyklowy który zjadł zęby na silnikach motocyklowych) doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie wymienić łańcuch rozrządu który będzie pewnie naciągnięty po przebiegu 57000km i zużyty napinacz. Wymiana łożyska główki ramy przy grzebaniu w rozrządzie to pikuś. Przerażała mnie myśl, że jak coś pójdzie nie tak to może się to okazać finansowo ciężkie do przyjęcia przez mój portfel.

Zaryzykowałem samodzielna naprawę i kupiłem potrzebne części zamienne. Łańcuch rozrządu kupiłem firmy DID, a oryginalny napinacz rozrządu u dealera Honda. Tu pojawił się pierwszy problem, bo przy kupnie łańcucha rozrządu okazało się, że kupiłem nie zakuty ! Wymiana nie była możliwa więc musiałem samodzielnie zakuć łańcuch bez specjalnej zakuwarki.
Zdjęcie zrobione po wstępnym zakuciu, widać pewną niedoskonałość, ale finalnie został on poprawnie dociągnięty i zakuty tylko nie zrobiłem zdjęcia.




Faktycznie stary oryginalny jeszcze łańcuch rozrządu był rozciągnięty i było to widać gołym okiem. Łańcuch omówiony więc kilka słów o napinaczu. Napinacz nowy z dwoma niebieskimi kropkami, mój był starego typu znaczony jedną czarna kropką. Ponoć nowy napinacz ma poprawiony profil gwintu samohamownego wewnątrz. Wiele osób pewnie zna sztuczkę w której wymienia się sprężynę w napinaczu i problem grzechotania ustaje. Sprężynę kupiłem, ale po oglądnięciu napinacza stwierdziłem, że ten ma wyczuwalne luzy więc kupiłem nowy. Jak ten zacznie grzechotać wtedy wymienię w nim sprężynę na tą z larssona.

Nowy napinacz. (zdjęcie pobrane z internetu, nie jestem autorem zdjęcia)



 Stary napinacz



Przy okazji wymiany łańcucha postanowiłem sprawdzić tez luzy zaworowe. Na forum znalazłem opis jak wymienić łańcuch, ale bez ściągania wałków rozrządu. Ja po pomiarach luzów szczelinomierzem stwierdziłem, że na kilku cylindrach jest potrzeba regulacji więc wałki musiałem i tak ściągnąć.W tym silniku regulacja luzów zaworowych odbywa się metoda płytkową. Po zmierzeniu luzów trzeba wymienić płytkę na odpowiedniej grubości która znajduje pod "szklanką" na trzonku zaworu.




Zaopatrzyłem się w potrzebne narzędzia, czyli zestaw niezbędnych kluczy nasadowych oraz klucz dynamometryczny niezbędny do dokręcenia śrub mostka wałków rozrządu z odpowiednim momentem obrotowym. Bez takiego klucza nie wyobrażam sobie żeby można było poprawnie dokręcić te śruby.


W skrócie wyglądało to tak:
Ustawiłem wał korbowy oraz wałki rozrządu na znakach wg instrukcji serwisowej. Wyciągnąłem napinacz rozrządu, zdemontowałem boczny dekiel, zdemontowałem ślizgacze łańcucha, odkręciłem mostki wałka rozrządu, wyciągnąłem oba wałki (nie wolno pomylić), wyjąłem stary łańcuch, założyłem nowy łańcuch, wymieniłem płytki zaworowe aby uzyskać potrzebny luz, założyłem wałki, mostki wałków (dokręcając kluczem dynamometrycznym), skontrolowałem ustawienie rozrządu na znakach, założyłem ślizgi łańcucha, zamontowałem nowy napinacz. Obróciłem kilka razy ręcznie silnikiem, ponownie skontrolowałem ustawienie rozrządu i skręciłem pokrywę zaworów, dekiel boczny i całą resztę do kupy ;) Po odpaleniu silnika cisza, że aż miło ;)





22 lutego, 2013



Podczas jazdy testowej przy kupnie motocykla zaobserwowałem nerwowe prowadzenie i "walenie się" w zakręty. Po jeździe próbnej i zgłoszeniu moich uwag sprzedającemu, ten wspomniał o konieczności wymiany łożysk główki ramy. Po kupnie i kilku jazdach odechciało mi się całkowicie jeździć na tym motocyklu przez to właśnie usterkę. Z racji, że była to końcówka sezonu to przegrzebałem fora w poszukiwaniu informacji na temat wymiany łożysk i postanowiłem, że zrobię to sam i zaoszczędzę trochę kasy. Przy okazji wymiany tych łożysk kulkowych warto zmienić je na stożkowe. Zastosowanie łożysk stożkowych pozwala na kasowanie luzu poprzez mocniejsze dokręcenie śruby głównej.

Kupiłem smar oraz odpowiednie łożyska które w komplecie miały uszczelniacze chroniące łożyska przed dostawaniem się do nich wody i brudu który przyspiesza zużycie tych łożysk. Zdemontowałem przednie zawieszenie, aby dostać się do łożysk, wybiłem bieżnie łożysk z główki ramy, najtrudniejsza operacją było  właśnie ściągniecie bieżni łożyska ze sztycy dolnej półki. Po tym nie było problemów z demontażem/montażem.

Porównanie łożysk. (zdjęcie pobrane z internetu, nie jestem autorem zdjęcia)

Po lewej stronie łożyska kulkowe, po prawej łożyska stożkowe.



Łożysko i zmasakrowany uszczelniacz dolny. Górny był w bardzo dobrym stanie.





Niestety nie mam więcej zdjęć z wymiany.

 Po wymianie motocykl prowadzi się jak po sznurku ! Manewrowanie przy niewielkiej prędkości wreszcie jest możliwe, ręce mniej się męczą, motocykl wchodzi przepięknie w zakręty. Ruch kierownicy odbywa się bez przycięć i wyczuwalnego zatrzymania w pozycji na wprost. Ogólnie prowadzenie i bezpieczeństwo na ogromny PLUS !

11 lutego, 2013



Dzisiaj oglądamy, nie czytamy ;)

Przed przeróbką.





Po przeróbce - Edhaust





Na efekty akustyczne trzeba poczekać do wiosny.




01 lutego, 2013



Dziś zacznę od końca, a dokładnie od końca układu wydechowego. W mojej opinii fabryczny tłumik jest bardzo, ale to bardzo cichy. Ktoś powie, że głośny wydech jest przedłużeniem męskiego fajfusa, a ja uważam, że głośniejszy wydech sprawia, że jesteśmy bezpieczniejsi na drodze, bo jesteśmy wcześniej słyszalni i dostrzeżeni. Nie mówię tu o pustym wydechu, nie powinno też się mylić pustego z przelotowym. Ja swój tłumik oddałem do znanego w kręgu motocyklistów speca od tego typu przeróbek Edzia z edhaust. Niestety nie mam zdjęć z przebiegu przeróbki, bo za późno go o to poprosiłem. Zleciłem mu przerobienie fabrycznego wydechu na trochę głośniejszy, bardziej basowy i skróceniu go o 10cm. Nie chciałem, żeby był to tłumik pełny przelot, żebym nie miał później problemów z regulacją gaźników więc na wlocie zastosowana jest stożkowa komora rozprężająca. Bardzo dobrze sie złożyło bo Edek wspomniał, że "tłumik w środku był w strasznym stanie - kupa rdzy i próchna ale wszystko to zostało wywalone na złom". Przeróbka ta miała na celu uzyskanie dźwięku głośniejszego i basowego przy zastosowaniu technologi i materiałów takich jak w markowych tłumikach akcesoryjnych tyle, ze w dużo niższej cenie. Na efekty trzeba poczekać do wiosny.

Nie długo wstawię zdjęcie tłumika przed i po przeróbce.